Marek Belka na UŁ o światowym kryzysie gospodarczym

Marek Belka, prezes NBP, rozdawał w Łodzi pieniądze. Po 20 zł dostali m.in. byli dziekani Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ – z okazji jubileuszu i otwarcia nowego centrum w dawnej Palmie.
Na rogu ulic Rewolucji i Kilińskiego były kiedyś poradnie lekarskie dla studentów i pracowników Uniwersytetu Łódzkiego. Dziś jest nowoczesne centrum informatyczno-ekonometryczne za 26 mln zł.
W poniedziałek oficjalnie otworzyła je Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego, ale głównym gościem był Marek Belka, prezes NBP, absolwent i wieloletni pracownik UŁ. – 15 lat temu lekarze Palmy wykryli u mnie groźną chorobę. W tym budynku uratowano mi życie – wyznał dziennikarzom były premier.
Nowe centrum to prezent od władz uczelni na 45-lecie wydziału kształcącego ekonomistów i socjologów. Swoje prezenty przywiózł też Belka. W wypełnionej po brzegi auli wręczył byłym dziekanom wydziału pamiątkowe banknoty z wizerunkiem Chopina o nominale 20 zł. Otrzymali je profesorowie Władysław Welfe, Bogdan Gregor, Witold Kasperkiewicz, Eugeniusz Kwiatkowski i Paweł Starosta. Po jednym banknocie dostali też prof. Jan Gajda, obecny dziekan, i Sylwester Pomorski, szef stowarzyszenia absolwentów tego wydziału.
– Gdy zaczynałem studia, gnieździliśmy się w przaśnym budynku na rogu Rewolucji i Armii Ludowej [dzisiejszej POW – przyp. red.] – wspominał Belka. – Dziś budynków jest tyle, że tworzą uniwersytecki podkampus!
Prof. Gajda opowiedział historię rozrastania się wydziału z nazwiskami polityków: – Najstarszy, przedwojenny budynek pamięta Mościckiego. Ten trochę młodszy powstał za Gomułki. Następny związany jest z późnym Gierkiem, a kolejny przypada na centralną fazę rządów Aleksandra Kwaśniewskiego.
Gajda wymienił też „ojców” najnowszego gmachu – byłego prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego, byłego wojewodę Stefana Krajewskiego, byłego rektora UŁ Wiesława Pusia i obecnego Włodzimierza Nykiela.
W inauguracyjnym wykładzie prezes NBP tłumaczył, dlaczego światowy kryzys gospodarczy rodem ze Stanów najbardziej uderzył w Bogu ducha winną Europę („Wciąż nie mamy wspólnej waluty, wspólnego budżetu i systemu podatkowego”). Na koniec było zwiedzanie.
Nowe centrum UŁ to m.in. cztery sale seminaryjne, 23 sale ćwiczeniowe i wykładowe oraz 11 pracowni komputerowych. Meble i wykładziny w tonacji beżowo-brązowej. Jest też osiem sal do cichej nauki, dwie kafejki internetowe (39 stanowisk), 37 pokoi dla pracowników dydaktycznych i doktorantów, a pod samym częściowo przeszklonym dachem czytelnia. – Będzie też sala wizualizacyjna na spotkania z przedsiębiorcami i bufet – zapewnia uczelnia, która przez pięć lat chce wykształcić w centrum ponad tysiąc informatyków.
Na przebudowę budynków po Palmie aż 21 mln zł dała Unia. – Są kolejnym znakiem nowoczesności Łodzi – powiedział z dumą jeden z „ojców”, rektor Włodzimierz Nykiel.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

Uroczyste otwarcie nowego Centrum Informatyczo-Ekonometrycznego