
Helicobacter pylori to bakterie, które występują w nabłonku żołądka wielu ludzi, często nie powodując żadnych objawów przez wiele lat. Tymczasem przewlekłe zakażenie może prowadzić do poważnych chorób, w tym zapalenia błony śluzowej żołądka, wrzodów żołądka, a nawet raka żołądka. Problemem jest rosnąca oporność tych bakterii na antybiotyki i unikanie przez nie pewnych mechanizmów odpornościowych gospodarza.
Czy da się wygrać z tymi bakteriami?
Szukamy odpowiedzi na to pytanie w badaniach prowadzonych przez dr hab. Weronikę Gonciarz na WBiOŚ UŁ. Naukowczyni wraz z badaczami z innych jednostek Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych PAN w Łodzi oraz Uniwersytet Medyczny w Łodzi opracowała nowy preparat w formie nośnika chitozanowego zawierającego prątki szczepionkowe Mycobacterium bovis BCG. Nośnik chroni zamknięte w nim prątki przed kwaśnym środowiskiem żołądka i pozwala wpływać na procesy odpornościowe inicjowane w śluzówkowym układzie odpornościowym w jelicie.
Dlaczego wybór padł na prątki szczepionkowe Mycobacterium bovis BCG?
Badania wskazują, że takie prątki chronią osoby szczepione w okresie noworodkowym, przed rozwojem gruźlicy, a także wspomagają odporność przeciw innym drobnoustrojom chorobotwórczym. Ponadto są stosowane do wspomagania leczenia raka pęcherza, ze względu na modulowanie aktywności komórek odpornościowych.
Opracowany nośnik został już objęty patentem, a kolejnym krokiem są dalsze zaawansowane badania podstawowe, które, jeśli potwierdzą słuszność koncepcji nośnika, być może w przyszłości pozwolą rozważyć badania przygotowujące do zastosowań klinicznych.
Źródło: Uniwersytet Łódzki