Zro­bili z tanich czę­ści urzą­dze­nie warte tysiące zło­tych23.12.2010

Trzech stu­den­tów z kom­pu­te­ro­wych śmieci zbu­do­wało urzą­dze­nie dorów­nu­jące tym za kil­ka­dzie­siąt tysięcy zło­tych. Będzie zain­sta­lo­wane w pabia­nic­kiej straży pożar­nej.

Michał Kło­siń­ski od dziecka chciał być stra­ża­kiem. Gdy był jesz­cze mały obo­wiąz­ko­wym pre­zen­tem był wóz stra­żacki. W wieku 19 lat marze­nie się speł­niło. Tra­fił do Szkoły Aspi­ran­tów Pań­stwo­wej Straży Pożar­nej w Pozna­niu. Oprócz gasze­nia poża­rów inte­re­so­wały go kom­pu­tery. Poszedł na stu­dia nie rezy­gnu­jąc z pracy. W straży też są potrzebni infor­ma­tycy.

Po pię­ciu latach na uczelni przy­szedł czas na dyplom. Nie chciał żeby była to kolejna, nikomu nie potrzebna strona inter­ne­towa. Chciał stwo­rzyć coś dla swo­ich kole­gów stra­ża­ków.

- Wtedy w Komen­dzie Straży Pożar­nej w Pabia­ni­cach nie było bez­prze­wo­do­wego inter­netu. Pomy­śla­łem, że to dobry pomysł na temat pracy magi­ster­skiej — wspo­mina stu­dent.

Pro­jekt wyma­gał nakła­dów finan­so­wych, a z tym u stu­den­tów jest kru­cho. Zapro­sił do współ­pracy dwóch kole­gów: Prze­my­sława Cie­ślika i Adama Świderka. Pierw­szy przy­go­to­wał router, drugi opra­co­wał teo­rię. Michał zbu­do­wał urzą­dze­nie.

Ich praca to tak naprawdę dwa kom­pu­tery łączące się za pomocą fal radio­wych. Podob­nie jak w route­rach, które mamy w domach. Róż­nica polega na tym, że do ich urzą­dze­nia można pod­łą­czyć nawet tysiąc użyt­kow­ni­ków. Dzięki niemu można też korzy­stać z dostępu do danych zgro­ma­dzo­nych w miej­scu pracy z domo­wego kom­pu­tera.

Czę­ści nie były dro­gie. Kupo­wali je na alle­gro. Płyta główna z pro­ce­so­rem 14 zł, moni­tor 60 zł, licen­cja 90 zł. Nie­które z pod­ze­spo­łów są nic nie warte. To kom­pu­te­rowe śmieci. Naj­wię­cej kosz­to­wały karty sie­ciowe. To one odpo­wia­dają za wysy­ła­nie danych, dla­tego na nich stu­denci nie oszczę­dzali. Inwe­sty­cja zamknęła się w 1 tys. zł.

- Stu­denci wyka­zali się dużą samo­dziel­no­ścią i ory­gi­nal­nym pomy­słem. Praca zawiera mnó­stwo bar­dzo spryt­nych roz­wią­zań. Funk­cjo­nal­ność urzą­dze­nia można porów­nać do tych war­tych 20 – 30 tys. zł — przy­znaje pro­mo­tor, dr Wie­sław Tka­czyk z Wydziału Fizyki i Infor­ma­tyki Sto­so­wa­nej UŁ.

Chłopcy chcieli dostar­czać bez­prze­wo­dowy inter­net stra­ża­kom z Pabia­nic. Ale w mię­dzy­cza­sie komenda docze­kała się pro­fe­sjo­nal­nego sprzętu finan­so­wa­nego z budżetu pań­stwa. Nie zna­czy to, że ich praca pój­dzie na marne. Dyplom będzie słu­żył do bez­prze­wo­do­wego połą­cze­nia dwóch odda­lo­nych od sie­bie budyn­ków straży. Kabel, który teraz tam wisi trzeba zdjąć ze wzglę­dów bez­pie­czeń­stwa.

„Dyplom na temat” to akcja, którą zachę­camy do pisa­nia prak­tycz­nych dyplo­mów. Opi­su­jemy stu­den­tów, któ­rym praca magi­ster­ska otwo­rzyła drzwi do kariery. Poka­zu­jemy, że to się opłaca, a korzy­ści mają wszy­scy. Stu­dent, bo zdo­bywa doświad­cze­nie i może znaj­dzie tam pracę oraz przed­się­biorca, bo dosta­nie odpo­wie­dzi na pyta­nia, któ­rych może nigdy by sobie nie zadał. W ten spo­sób chcemy skoń­czyć z pisa­niem do szu­flady.

Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

 

Stu­denci wraz ze swoim pro­jek­tem

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ