Zapa­chy, lasery, eks­plo­zje: dni otwarte poli­tech­niki20.01.2012

W czwar­tek roz­po­częły się dni otwarte Poli­tech­niki Łódzkiej. Można było zoba­czyć sto­iska wydzia­łów oraz pokazy eks­pe­ry­men­tów prze­pro­wa­dza­nych przez stu­den­tów dzia­ła­ją­cych na uczelni kół nauko­wych. Impreza potrwa do piątku.

Dni otwarte poli­tech­nika zor­ga­ni­zo­wała w budynku Wydziału Mecha­nicz­nego. Swoje sto­iska wysta­wiła tam więk­szość wydzia­łów. Lice­ali­ści dowia­dy­wali się na nich, czym zaj­mują się pra­cow­nicy naukowi i stu­denci. Naj­więk­sze zain­te­re­so­wa­nie wzbu­dzały jed­nak nie same sto­iska, ale pokazy eks­pe­ry­men­tów orga­ni­zo­wane w wydzia­ło­wej auli. Jako pierwsi na sce­nie poja­wili się tam che­micy z koła nauko­wego Tro­tyl, któ­rzy mieli dowieść, że ich nazwa nie jest przy­pad­kowa. Kul­mi­na­cyj­nym ele­men­tem pre­zen­ta­cji miało być zde­to­no­wa­nie balo­nika wypeł­nio­nego wodo­rem. Nie­stety, jak się oka­zało, eks­plo­zje zda­rzają się w che­mii głów­nie wtedy, kiedy nikt ich nie chce. Balo­nik przy pró­bie pod­pa­le­nia zerwał się z linki i bez­piecz­nie poszy­bo­wał pod sufit auli. Dla­tego skoń­czyło się na opisie. — Taki balon wybu­cha z ogrom­nym hukiem. Ina­czej niż na przy­kład balon wypeł­niony ace­ty­le­nem. Wtedy poja­wia się mnó­stwo sadzy. Kie­dyś doszli­śmy do wnio­sku, że wymie­szamy ace­ty­len z wodo­rem i spró­bu­jemy coś takiego wysa­dzić. Zatrząsł się cały budy­nek — prze­ko­ny­wali che­micy zebra­nych na widowni lice­ali­stów.

Potem aulę prze­jęli fizycy z koła Kot Schrödin­gera, któ­rzy zaczęli od poka­za­nia nie do końca jesz­cze wyja­śnio­nego zja­wi­ska, czyli jono­lotu. Jono­lot składa się z dwóch elek­trod. Jedna jest umiesz­czo­nym na górze cien­kim dru­ci­kiem, druga poło­żoną na dole alu­mi­niową blaszką, która musi być nała­do­wana prze­ciw­nym do dru­cika ładun­kiem. Kiedy przez dru­cik prze­cho­dzi wyso­kie napię­cie, powie­trze wokół niego się joni­zuje, a powstałe w ten spo­sób chmury jonowe przy­cią­gane są do dol­nej blaszki, uno­sząc całe urzą­dze­nie w powie­trze.

Póź­niej nastą­pił pokaz róż­nych spo­so­bów roz­pra­sza­nia lase­ro­wego światła. — Jedną z waż­niej­szych rze­czy przy posłu­gi­wa­niu się lase­rami jest dopil­no­wa­nie, żeby nie świe­cić sobie nimi w oczy. Można zro­bić sobie poważną krzywdę. To działa mniej wię­cej tak — mówił pro­wa­dzący tę część pre­zen­ta­cji stu­dent, kie­ru­jąc wiązkę lasera na trzy­many przez sie­bie balon, który pękł po sekun­dzie. Wzrok publicz­no­ści natych­miast powę­dro­wał pod sufit, w kie­runku balo­nika z wodo­rem pozo­sta­wio­nego przez chemików. — Wiem, o czym myśli­cie, ale kole­dzy mi mówili, co jest w środku. Nic z tego. Nie mam zamiaru pod­pa­lić tej auli — poin­for­mo­wał pro­wa­dzący.

Ostat­nią pre­zen­ta­cję prze­pro­wa­dziła stu­dentka z koła nauko­wego Kol­laps z Wydziału Bio­tech­no­lo­gii i Nauk o Żywno­ści, która opo­wia­dała o tym, jak wyczu­wamy i two­rzymy różne zapa­chy. Oprócz poka­zów można było zoba­czyć tur­niej wir­tu­al­nej piłki noż­nej roz­gry­wany mię­dzy stu­den­tami poli­tech­niki a obco­kra­jow­cami przy­by­łymi w ramach pro­gramu Era­smus, popu­larną azja­tycką łami­główkę, czyli Wieżę Hanoi, oraz przyj­rzeć się przy­go­to­wa­nym przez poli­tech­nikę nowo­cze­snym stro­jom dla straży pożar­nej.

Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ