Młodzi w Łodzi » Tłumy przyszły poznać przepis na sukces w biznesie
Tłumy przyszły poznać przepis na sukces w biznesie18.11.2011
Na spotkanie z Leszkiem Czarneckim, jednym z najbogatszych Polaków, przyszło ponad 500 studentów. Chcieli dowiedzieć się, czy istnieje przepis na sukces w biznesie.
Aula Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego pękała w szwach. Na długo przed rozpoczęciem spotkania nie było już wolnych miejsc, a młodzi ludzie siadali na schodach. Na pytanie: czy istnieje przepis na sukces w biznesie, starali się odpowiedzieć Leszek Czarnecki — przedsiębiorca, inwestor giełdowy, większościowy akcjonariusz m.in.: GETIN Banku, Noble Banku i Open Finance, trzeci na liście najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost; Jan Kolański — prezes zarządu polskiej grupy kapitałowej Colian SA (producenta Appetity, Goplany, Grześków, Helleny i Jeżyków) oraz Jan Kościuszko — prezes i autor sukcesu sieci restauracji Polskie Jadło, wcześniej właściciel Chłopskiego Jadła. Dyskusję prowadził Roman Młodkowski — redaktor naczelny TVN CNBC Biznes.
Biznesmeni próbowali zdefiniować, czym jest sukces. — Pojęcie to u przedsiębiorcy ewoluuje. Na początku chodzi o pieniądze i patrzy się na nie przez pryzmat konsumpcji - wspominał Czarnecki. Biznesmen zaznaczał, że potem przychodzi czas na realizowanie innych potrzeb. — Wtedy pieniądze same w sobie przestają mieć znaczenie. Są jedynie miernikiem skali sukcesu, a liczą się ambicja, porównywanie się do innych i inwestowanie w firmę — wymieniał.
- Nie można mieć erotycznego stosunku do pieniądza, który jest narzędziem, a nie celem samym w sobie — wtórował mu Kościuszko.
Zdaniem Czarneckiego w biznesie ogromną rolę odgrywa intuicja i nie da się jej nauczyć. Porównywał prowadzenie biznesu do pracy twórczej. — Czy jest przepis na to, żeby być dobrym pianistą? — pytał.
Studenci pytali, czy szczęście nie jest najważniejsze w interesach. — Są ludzie, którzy całe życie robią dobry biznes. Czy to znaczy, że całe życie mają szczęście? Nie, po prostu potrafią wykorzystywać nadarzające się szanse — tłumaczył biznesmen.
A jakie były najtrudniejsze chwile w zawodowym życiu przedsiębiorcy? Czarnecki opowiadał o kryzysie z 2008 roku, który zatrzymał budowę biurowca Sky Tower we Wrocławiu. — Z trzystu umów, jakie mieliśmy podpisane, wszystkie zostały rozwiązane, wycofali się wszyscy najemcy biur i większość galerii handlowej, a banki wstrzymały finansowanie — wspominał.

Źródło: Gazeta Wyborcza