Stu­denci: Zostaw­cie sty­pen­dia naukowe08.02.2010

Par­la­ment Stu­den­tów RP i przed­sta­wi­ciele samo­rzą­dów stu­denc­kich kry­ty­kują pomysł likwi­da­cji sty­pen­diów nauko­wych.

Likwi­da­cja sty­pen­diów nauko­wych to jedna z wielu pro­po­zy­cji eks­per­tów z firmy kon­sul­tin­go­wej Ernst and Young oraz Insty­tutu Badań nad Gospo­darką Ryn­kową, któ­rzy na zle­ce­nie mini­stra nauki opra­co­wali „Stra­te­gię szkol­nic­twa wyż­szego do roku 2020″. Ich zda­niem pol­ski sys­tem sty­pen­dialny fun­do­wany ze środ­ków publicz­nych źle działa.

- Sty­pen­dia naukowe mają tak niski próg wyma­gań, że nie bar­dzo moty­wują do nauki — mówił, pre­zen­tu­jąc stra­te­gię, eko­no­mi­sta prof. Krzysz­tof Rybiń­ski.

Pro­blem widzą także sami stu­denci.

- Przy­zna­wa­nie pie­nię­dzy za piątki w indek­sie uwa­żam za nie­po­ro­zu­mie­nie. Znam osobę, która spe­cjal­nie stu­diuje dwa zbieżne kie­runki tylko po to, żeby na oby­dwu mieć sty­pen­dia. To wypa­cza sta­tus takiego wspar­cia jako nagrody — mówi Kalina Nowak, stu­dentka Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego.

Jed­nak zda­niem Par­la­mentu Stu­den­tów RP, choć sys­tem jest zły, sty­pen­diów nauko­wych likwi­do­wać nie wolno.

- Obecne prze­pisy są nie­wła­ściwe. Czę­sto płaci się stu­den­towi za to, żeby się w ogóle uczył. A sty­pen­dia za wyniki w nauce na uczel­niach nie­pu­blicz­nych nie­rzadko są śmiesz­nie niskie i służą tylko obni­że­niu cze­snego — przy­znaje Bar­tło­miej Bana­szak, prze­wod­ni­czący Par­la­mentu Stu­den­tów RP. — Likwidacja jed­nak nie jest dobrym pomy­słem — pod­kre­śla.

Według niego trzeba szu­kać innego roz­wią­za­nia, żeby sty­pen­dia naukowe moty­wo­wały do dzia­łal­no­ści nauko­wej — kry­te­rium powinna tu być aktyw­ność w kołach nauko­wych, udział w kon­fe­ren­cjach, publi­ka­cje naukowe plus śred­nia ocen.

Zda­niem eks­per­tów sys­tem działa też nie­spra­wie­dli­wie, bo kry­te­ria przy­zna­wa­nia sty­pen­diów nauko­wych są uzna­niowe i ustala je na wła­sną rękę każda uczel­nia — róż­nią się nawet mię­dzy wydzia­łami (na nie­któ­rych śred­nia jest wyśru­bo­wana, na innych wystar­czy nie­wy­soka, żeby się na sty­pen­dium zła­pać).

A sty­pen­dia socjalne naj­czę­ściej dostają stu­denci szkół publicz­nych, któ­rzy stu­diują bez­płat­nie.

Dla­tego eks­perci zapro­po­no­wali: • prze­nieść pie­nią­dze ze sty­pen­diów nauko­wych do puli sty­pen­diów socjal­nych; • pod­nieść próg docho­dowy, który decy­duje o przy­zna­niu sty­pen­dium socjal­nego, tak żeby wię­cej osób sko­rzy­stało z pomocy pań­stwa w stu­dio­wa­niu; • uza­leż­nić wyso­kość sty­pen­diów od kosz­tów utrzy­ma­nia w miej­sco­wo­ści stu­dio­wa­nia; • sty­pen­dia i nagrody za wyniki w nauce fun­do­wać ze środ­ków pry­wat­nych prze­ka­za­nych uczel­niom.

- Likwi­da­cja sty­pen­diów za wyniki w nauce na rzecz pomocy socjal­nej? To nie do przyjęcia! — oburza się Jakub Jasiń­ski, prze­wod­ni­czący samo­rządu stu­denc­kiego Uni­wer­sy­tetu Jagiellońskiego. — Studenci się na to nigdy nie zgo­dzą. To jest spo­sób moty­wa­cji naj­lep­szych do nauki. Takie sty­pen­dia powinny być zwięk­szane, a nie likwi­do­wane!

Źródło: Gazeta Wybor­cza

z6703882x 

 

  1. Igor
    16.02.2010

    Jak dla mnie to do zli­kwi­do­wa­nia są sty­pen­dia socjalne które moty­wują tylko do pozo­sta­wa­nia w szkole a nie do nauki. Sty­pen­dia mają jak dla mnie słu­żyć, do nakła­nia­nia stu­den­tów do pew­nego dzia­ła­nia. Naukowe– do nauki, socjalne– do pozo­sta­wa­nia bied­nym (?), do poni­ża­ją­cego uda­wad­nia­nia jak naj­niż­szych docho­dów ? Oso­bi­ście, nie mając pie­nię­dzy na utrzy­ma­nie, sta­ra­łem się uczyć jak naj­le­piej, aby uzy­skać sty­pe­nium naukowe i z dumą móc stu­dio­wać dalej, jed­no­cze­śnie uni­ka­jąc uda­wad­nia­nia jak mi źle i biedno. Czy fak­tycz­nie chcemy wielu ’magi­strow’ i ’inzy­nie­row’ kto­rzy prze­sli­zgneli się po szkole, czy solid­nej, wykształ­co­nej kadry, umie­ją­cej spro­stać kry­te­riom jakie się jej sta­wia. Należy kom­plet­nie zli­kwi­do­wać sty­pen­dia socjalne a znacz­nie zwięk­szyć nakłady na, może nie tyle naukowe, co moty­wa­cyjne (bo prze­cież czę­sto to nie muszą być naukowcy, tylko spe­cja­li­ści). Pozwo­lić ubo­gim stu­den­tom udo­wod­nić, że są coś warci poprzez jedyne sen­sowne kry­te­rium, jakim są ich wyniki w nauce.

  2. papapapa
    23.06.2010

    źle do tego podchodzisz.…a co z tymi stu­den­tami, któ­rych rodzice nie są w sta­nie posłać swoje dzieci na uczel­nie? wia­domo, że koszt stu­dio­wa­nia nie jest niski, zwłasz­cza jeśli odbywa się on poza miej­scem sta­łego zamiesz­ka­nia. Są różne sytu­acje życiowe. Są stu­denci, któ­rzy pocho­dzą z rodzin wie­lo­dziet­nych, któ­rych rodziny ledwo wiążą koniec z koń­cem. Dla­czego odbie­rasz im prawo do osią­gnię­cia cze­goś w życiu? Pew­nie uznasz, że tacy stu­denci powinni szu­kać doryw­czej pracy, aby nie być na łasce uczelni. Jed­nak z pracą róż­nie bywa– dziś jest a jutro jej nie ma, ponadto nie zawsze można pogo­dzić pracę z zaję­ciami. Stu­dia są po to aby się uczyć i zdo­być wykształ­ce­nie wyż­sze, a na pracę przyj­dzie czas po skoń­cze­niu dyplomu.Nie każda osoba, która pobiera sty­pen­dium socjalne trwoni je na przy­jem­no­ści i ledwo zali­cza każdy semestr. Nie rozu­miem dla­czego gene­ra­li­zu­jesz. Bied­niejsi stu­denci owszem mogą poka­zać, że są dużo warci poprzez naukę, ale naj­pierw musi ich być stać na to, żeby się uczyć., gdyż z tego co wiem to sty­pen­dia naukowe otrzy­muje się po ukoń­cze­niu pierw­szego roku aka­de­mic­kiego. Sty­pen­dia socjalne dają szansę stu­den­tom już na star­cie.

  3. shaggy
    27.10.2010

    Dla­tego sty­pen­dia socjalne powinny być tylko na I roku tak, żeby przez ten rok biedny stu­dent mógł sobie zapra­co­wać na naukowe.

  4. ehhh
    21.01.2011

    Ja uwa­żam że ani naukowe ani socjalne nie powinny być likwi­do­wane. Zobacz­cie, naukowe są coraz niż­sze, socjalne rów­nież. Nie każdy jets na tyle zdolny aby otrzy­mać sty­pen­dium naukowe. Rozej­rzyj­cie się dookoła i odpo­wiedz­cie sobie w myśli czy każdy z waszych kole­gów dostaje sty­ped­nium naukowe? A komu z waszych zna­jo­mych nie chce się uczyć? Pułap sty­pen­dium nauko­wego, przy­naj­mniej w moim przy­padku jest wysoki, jed­nak te pie­nią­dze które dostaję są można powie­dzieć „śmieszne”. Nie wiem czy za 240 zł można spo­koj­nie opła­cić stu­dia, dojazdy, utrzy­ma­nie, poje­chac na kon­fe­ren­cję, pójść na warsz­taty, itp.

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »

filtruj

usuń filtrowanie


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ