Nowa inwe­sty­cja w Łodzi: powsta­nie fabryka kuche­nek BSH31.03.2010

Bosch i Sie­mens otwo­rzy nowy zakład. Kon­cern szuka wła­śnie terenu na tę inwe­sty­cję. Będzie to już czwarta fabryka BSH w Łodzi.

Spółka mon­tuje już w naszym mie­ście pralki, zmy­warki i suszarki do ubrań. W trzech zakła­dach zatrud­nia 1,4 tys. osób. Dwa lata temu uru­cho­miła ośro­dek badań susza­rek bęb­no­wych, a pół roku — Cen­trum Usług Infor­ma­tycz­nych. W tym ostat­nim pra­cują głów­nie absol­wenci uczelni wyż­szych, któ­rzy wyba­wiają z kło­po­tów aż 20 tys. użyt­kow­ni­ków kom­pu­te­rów BSH z Europy i Bli­skiego Wschodu. — Dotychczasowy roz­wój skła­nia wła­dze kon­cernu w Mona­chium i War­sza­wie do dal­szego dzia­ła­nia w Łodzi — przy­znaje Andrzej Maślak, rzecz­nik BSH.

„Gazeta” dowie­działa się, że nowa inwe­sty­cja BSH to zakład kuche­nek. Kon­cern poszu­kuje wła­śnie terenu, 8 – 10 hek­ta­rów, naj­chęt­niej w oko­licy Widzewa, nie­opo­dal ist­nie­ją­cych fabryk. Chce też, by zakład został objęty Łódzką Spe­cjalną Strefą Eko­no­miczną. Ta może zapro­po­no­wać inwe­sto­rowi działkę na Ole­cho­wie obok Della (tam jest 11 wol­nych hek­ta­rów) lub w gmi­nie Brójce, gdzie BSH ma już skład fabryczny.

„Przy kuchen­kach” pra­co­wać będzie ponad 300 osób. — Dobrze! — mówi Piotr, pra­cow­nik BSH przy ul. Wedmanowej. — Każdy cza­sem narzeka na pra­co­dawcę. Ale gdy kilka mie­sięcy temu poja­wiła się infor­ma­cja, że BSH zamie­rza inwe­sto­wać w Chi­nach, wszy­scy się prze­stra­szy­li­śmy.

Pra­cow­nicy mogą być spo­kojni. Zakład kuche­nek to nie­je­dyna nowa inwe­sty­cja BSH w Łodzi. Pod koniec ubie­głego roku spółka zapo­wie­działa budowę maga­zynu przy ul. Papier­ni­czej. Będą w nim prze­cho­wy­wane pralki i suszarki, które są mon­to­wane w Łodzi, a dalej jadą pocią­gami do Nie­miec, Fran­cji i w kie­runku Wiel­kiej Bry­ta­nii. Dla­tego maga­zyn będzie miał zabu­do­waną rampę kolejową. — Wagony będą mogły wje­chać do budynku. Sprzęt będzie łado­wany pod dachem, a nie pod gołym nie­bem — opo­wiada Maślak. Oprócz dużego AGD do maga­zynu tra­fiać będą pie­kar­niki, lodówki, okapy, płyty kuchenne i sprzęt drobny. Powstają w innych euro­pej­skich zakła­dach BSH, ale są szy­ko­wane do sprze­daży w Polsce. — A my mamy 48 godzin na ich dostar­cze­nie do klien­tów w całym kraju — mówi rzecz­nik.

Koszt budowy maga­zynu to 25 mln zł. Ma być gotowy w 2011 roku. Wtedy kon­cerny AGD spo­dzie­wają się początku oży­wie­nia na rynku. Ale już dziś Pol­ska jest jedy­nym kra­jem w Euro­pie, w któ­rym sprze­daż sprzętu w ciągu ostat­niego roku mini­mal­nie wzro­sła (ok. 2 proc). — O ile kilka lat temu aż 90 proc. mon­to­wa­nych w Łodzi pro­duk­tów prze­zna­cza­nych było na eks­port, to teraz, przy podob­nym pozio­mie pro­duk­cji, z kraju wyjeż­dża tylko 75 proc. — mówi Maślak. — Resztę kupują Polacy.

 Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ