Myszka zamiast skal­pela? Robią wir­tu­alne sek­cje zwłok09.09.2011

W łódzkim Tech­no­parku wyko­nuje się sek­cje zwłok. Ale nie ma tu stołu z urzą­dze­niami, jakimi na co dzień posłu­gują się pato­lo­dzy. Zamiast skal­pela używa się myszki.

A wła­ści­wie myszki i spe­cjal­nego mani­pu­la­tora 3D, który służy do poru­sza­nia trój­wy­mia­ro­wymi obra­zami w wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści. Bo to wła­śnie w niej pro­ku­ra­to­rzy i leka­rze będą mogli oglą­dać ciała zmar­łych osób. Ale przed wir­tu­alną sek­cją zwłok trzeba je naj­pierw zeska­no­wać.

Jak to działa? Ciało lub organ jest ska­no­wane tomo­gra­fem kom­pu­te­ro­wym. Powstają setki cyfro­wych prze­kro­jów, tak jak­by­śmy pocięli ciało na cie­niut­kie pla­sterki. Potem kom­pu­tery, któ­rych moc obli­cze­niowa jest wie­lo­krot­nie więk­sza od sprzętu, jaki mamy w domach, zamie­niają pla­stry na obraz 3D. Sam pro­gram do ich obróbki kosz­to­wał Tech­no­park ponad 100 tys. zł. Uży­wa­jąc mani­pu­la­tora 3D, można obra­cać obiekt we wszyst­kie strony, powięk­szać go i zmniej­szać, a nawet zaj­rzeć do jego wnę­trza.

Dr Mar­cin Elga­lal, pomy­sło­dawca metody, poka­zuje trój­wy­mia­rowy obraz mózgu, który wcze­śniej zeska­no­wano w Zakła­dzie Radio­lo­gii i Dia­gno­styki Obra­zo­wej Uni­wer­sy­tetu Medycz­nego w Łodzi. Ofiarę postrze­lono w głowę. Jak na dłoni widać miej­sce, w któ­rym kula prze­biła czaszkę. Wewnątrz na czer­wono zazna­czony jest kanał prze­lo­towy i miej­sce, w któ­rym pocisk opu­ścił ciało. Kolor czer­wony poka­zuje, jakie spu­sto­sze­nie spo­wo­do­wał w orga­nie. Na biało frag­menty czaszki roz­pry­śnięte wokół kanału prze­lo­to­wego i odpry­ski kuli. — Patolog, bada­jąc mózg w poszu­ki­wa­niu poci­sku, de facto go nisz­czy. Infor­ma­cje o kanale prze­lo­to­wym i poło­że­niu odłam­ków, które mogą znaj­do­wać się w trud­nych do prze­wi­dze­nia miej­scach, są bez­pow­rot­nie tra­cone — tłu­ma­czy prof. Ludo­mir Ste­fań­czyk z ZRiDO UM w Łodzi. W przy­padku wir­tu­al­nej sek­cji zwłok takiego zagro­że­nia nie ma.

Wir­tu­alna sek­cja zwłok

Pomysł podoba się Mini­ster­stwu Spra­wie­dli­wo­ści, bo opis sek­cji zwłok wyja­śnia wiele pato­lo­gowi, ale prze­ciętny Kowal­ski mało z tego zro­zu­mie. Sędzio­wie znają się na pra­wie, ale prze­cież nie stu­dio­wali medy­cyny. Dla­tego trój­wy­mia­rowe obrazy pod­czas roz­prawy sądo­wej lepiej wyja­śnią oko­licz­no­ści zbrodni. Mało tego. W Tech­no­parku mają też dru­karkę 3D. Jeśli sędzia będzie chciał, można będzie taką czaszkę wydru­ko­wać w skali 1:1. Powstały w ten spo­sób model z żywicy będzie dokładną kopią tego, co zostało zeska­no­wane.

Nowa metoda pomoże nie tylko sędziom i pro­ku­ra­to­rom. Sko­rzy­stają z niej rów­nież leka­rze patolodzy. — Uszkodzenia w obrę­bie krę­go­słupa szyj­nego są bar­dzo trudne do bada­nia za pomocą kla­sycz­nej sek­cji, bo tam nawet jedno-, dwu­mi­li­me­trowe prze­su­nię­cie może mieć zna­cze­nie. Ta metoda pozwala wyko­ny­wać bada­nia z dużo więk­szą dokład­no­ścią. Dzięki niej zoba­czymy rze­czy, któ­rych wcze­śniej nie dało się zaob­ser­wo­wać — przy­znaje prof. Jaro­sław Berent, kie­row­nik Kate­dry i Zakładu Medy­cyny Sądo­wej Uni­wer­sy­tetu Medycz­nego w Łodzi.

Opra­co­wana tech­no­lo­gia może przy­czy­nić się do lep­szej wykry­wal­no­ści przestępstw. — Jeśli ktoś zosta­nie pobity, a potem zrzu­cony z dachu, to dzięki tej meto­dzie łatwiej będzie poka­zać uszko­dze­nia, które nie mogły wystą­pić w wyniku upadku z dużej wyso­ko­ści, i od razu będzie wia­domo, czy było to mor­der­stwo, czy nie­szczę­śliwy wypa­dek — mówi prof. Ste­fań­czyk.

Pro­fe­sor Ste­fań­czyk tłu­ma­czy, że naj­więk­szą prze­szkodą jest sprzęt. Nie da się na tych samych urzą­dze­niach badać ludzi i zwłok. Dla­tego na razie w Zakła­dzie Radio­lo­gii UM ogra­ni­czają się do ska­no­wa­nia wybra­nych orga­nów, które pod­czas bada­nia są dobrze zabez­pie­czone.

Kiedy wir­tu­alna sek­cja zastąpi tra­dy­cyjną? Na razie na pewno nie, ale może być jej dosko­na­łym uzu­peł­nie­niem. Dzięki niej będzie można zoba­czyć rze­czy, które trudno sobie wyobra­zić. Ale zanim kom­pu­ter cał­ko­wi­cie zastąpi skal­pel, trzeba dopra­co­wać tech­no­lo­gię i zmie­nić prawo. Jed­nak w przy­padku śmierci czło­wieka w szpi­talu bar­dzo czę­sto nie prze­pro­wa­dza się sek­cji zwłok — ze względu na sta­no­wi­sko rodziny. A leka­rze chcie­liby wie­dzieć, co było przy­czyną śmierci i czy wła­ści­wie leczyli cho­rego. Jak to spraw­dzić? W takich wypad­kach wir­tu­alna sek­cja może już teraz zastą­pić kla­syczną.

Tech­no­lo­gia jest efek­tem współ­pracy łódzkiego Tech­no­parku, Zakładu Medy­cyny Sądo­wej Uni­wer­sy­tetu Medycz­nego w Łodzi i Zakładu Radio­lo­gii i Dia­gno­styki Obra­zo­wej Uni­wer­sy­tetu Medycz­nego w Łodzi. Jej twórca, dr Mar­cin Elga­lal, wcze­śniej opra­co­wał metodę wyko­ny­wa­nia implan­tów oczo­dołu z wyko­rzy­sta­niem tech­no­lo­gii 3D i tomo­gra­fii kom­pu­te­ro­wej. Dzięki jego pomy­słowi w Tech­no­parku powstała Pra­cow­nia Indy­wi­du­al­nych Implan­tów Medycz­nych. Pra­cow­nia wyko­nuje implanty na zle­ce­nie szpi­tala kli­nicz­nego im. WAM w Łodzi.

Dla „Gazety”

Krzysz­tof Kwiat­kow­ski
Mini­ster Spra­wie­dli­wo­ści

Zapewne potrzeba jesz­cze czasu, zanim w pew­nym zakre­sie będzie można wyko­rzy­stać tę bar­dzo inno­wa­cyjną metodę jaką jedyną metodę wyko­rzy­sty­waną przez medy­cynę sądową. Obec­nie metoda wyko­rzy­stu­jąca obraz z bada­nia tomo­gra­fem kom­pu­te­ro­wym oraz tech­no­lo­gia szyb­kiego pro­to­ty­po­wa­nia tzw. 3D została wyko­rzy­stana do ana­lizy jed­nego z przy­pad­ków. I wła­śnie ta metoda razem z dokładną oceną radio­lo­giczną może posłu­żyć do wyko­na­nia wir­tu­al­nych sek­cji zwłok, czyli wir­top­sji, która staje się coraz powszech­niej­sza na świe­cie. Dane z takiego bada­nia mogą być dodat­kową infor­ma­cją dla spe­cja­li­stów medy­cyny sądo­wej w usta­le­niu przy­czyny śmierci czy mecha­ni­zmu ura­zów.

Przy tak dyna­micz­nym roz­woju tech­no­lo­gii należy się spo­dzie­wać stop­nio­wego wypie­ra­nia metody tra­dy­cyj­nej. Być może przyj­dzie czas, kiedy metoda tra­dy­cyjna zosta­nie wyparta przez wir­tu­alną. Jeśli do tego doj­dzie, na pewno nie obę­dzie się bez pew­nych zmian w pra­wie.

Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ