Mini­ster do stu­den­tów: „Gdy­bym miała, to bym dała”27.05.2010

Tak Bar­bara Kudrycka odpo­wie­działa dok­to­ran­towi Uni­wer­sy­tetu Łódzkiego, który narze­kał na skromną pen­sję.

Mini­ster nauki spo­tkała się w środę ze stu­den­tami i pra­cow­ni­kami łódzkich szkół wyższych. — W Para­gra­fie czuję się jak w naj­lep­szej uczelni na świe­cie — zachwy­cała się nową sie­dzibą Wydziału Prawa i Admi­ni­stra­cji UŁ. W wypeł­nio­nej — choć nie po brzegi — auli opo­wia­dała o refor­mach, które wdraża (w nauce) i przy­go­to­wuje (w szkol­nic­twie aka­de­mic­kim). Ale słu­cha­cze pytali o pie­nią­dze.

Krzysz­tof Kopeć z Wyż­szej Szkoły Edu­ka­cji Zdrowotnej: — Mamy dwa razy wię­cej stu­den­tów niż w zeszłym roku, a na pomoc mate­rialną dosta­li­śmy pra­wie tyle samo. Sty­pen­dia dla naj­lep­szych wyno­szą 100 zł. To ma być moty­wa­cja?

- Budżet robimy wio­sną, a o tym, ile osób stu­diuje na róż­nych uczel­niach, wia­domo dopiero w paź­dzier­niku. Podwo­jona liczba stu­den­tów prze­łoży się na więk­szą kwotę dopiero w przy­szłym roku aka­de­mic­kim — tłu­ma­czyła Kudrycka.

Dawid Świąt­kie­wicz z samo­rządu Poli­tech­niki Łódzkiej: — A co z pie­niędzmi na remonty aka­de­mi­ków?

Kudrycka: — Jest ich mało, dla­tego idą na budynki, które pękają i sypie się tynk.

- Mogę się pochwa­lić, że trzy tygo­dnie temu dosta­li­śmy pie­nią­dze na remont aka­de­mika — ogło­sił rek­tor PŁ Sta­ni­sław Bie­lecki, który sie­dział w auli obok pani mini­ster.

Z kolei Michał Pączek, wykła­dowca z Wydziału Bio­lo­gii i Ochrony Środo­wi­ska UŁ, zapy­tał o zja­wi­sko wieloetatowości: — Najlepiej pra­co­wać na jed­nym eta­cie, ale z cze­goś trzeba żyć.

- Gdy­bym miała, tobym dała. Następ­nym razem przy­jadę z koszem pie­nię­dzy — żarto­wała pani mini­ster. A już na poważ­nie mówiła, że każda uczel­nia powinna zapew­nić dobrą płacę na jed­nym eta­cie. Nie­stety, to nie­moż­liwe. Dla­tego resort dopusz­cza pracę na dru­gim eta­cie. Także dla­tego, by nie padły uczel­nie nie­pu­bliczne, któ­rych więk­szość — jak powie­działa — „żyje z dru­go­eta­tow­ców”. Dodała, że wiele zależy od uczelni: — Te dobrze zarzą­dzane mogą wyge­ne­ro­wać zysk i samemu restruk­tu­ry­zo­wać płace, któ­rych mini­ster prze­cież nie okre­śla.

Po połu­dniu mini­ster Kudrycka odwie­dziła inne łódzkie uczel­nie (m.in. Cen­trum Kształ­ce­nia Mię­dzy­na­ro­do­wego PŁ) i roz­po­częła juwe­na­liowy mecz stu­den­tów uni­wer­sy­tetu i poli­tech­niki.

 Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

  1. Michał Olber
    31.05.2010

    Wypo­wia­dają się ci pro­fe­so­ro­wie, dok­to­ranci, że za mało kasy jest dawane. A jaki mamy poziom kształ­ce­nia, chyba każdy widzi. Uni­wer­sy­tet Łódzki — Wydział Mate­ma­tyki i Infor­ma­tyki. Infor­ma­tyka chyba tylko z nazwy, bo jak patrzeć na spo­sób ucze­nia tam , to żal i dupę ściska. Nie ma kon­kret­nego pro­filu naucza­nia pod­staw. Zero nauki pod­staw obsługi sys­te­mów Linux, BSD, Unik­sów. Wszyst­kie kom­pu­tery na Win­dows. Wię­cej matmy i pro­gra­mo­wa­nia, niż nauki admi­ni­stro­wa­nia jest. Żeby zała­twić jakąś pro­stą rzecz, trzeba się faty­go­wać na wydział, a nie można elek­tro­nicz­nie, mając nawet tam konto w dome­nie math.uni.lodz.pl. Dzie­kan może i miły i cie­kawy, ale zero roz­woju wydziału od ponad 4 lat.

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ