Kon­kurs dla łodzian. Nagrody: rzut­niki i smartphone’y.07.12.2010

W inte­re­sach dobry pomysł to połowa suk­cesu. W kon­kur­sie „Kre­atyw­ność w biz­ne­sie” pomysł wystar­czy, by wygrać pro­jek­tory lase­rowe i smartphone’y. Jedy­nym ogra­ni­cze­niem jest wyobraź­nia.

Kon­kurs zor­ga­ni­zo­wała Gil­dia Anio­łów Biz­nesu, która pomaga ludziom z pomy­słem zna­leźć swo­jego boga­tego part­nera, tzw. anioła biz­nesu. Anga­żuje on swoje pry­watne pie­nią­dze w przed­się­wzię­cie na wcze­snym eta­pie roz­woju. Czę­sto wystar­czy mu sam pomysł. Anioł staje się udzia­łow­cem firmy, wspiera ją nie tylko finan­sowo, ale też doświad­cze­niem i kon­tak­tami.

- Anioł biz­nesu to czło­wiek, któ­rego stać go na to, by inwe­sto­wać w pomy­sły innych. Po to, aby przy­no­siło mu to ponad­stan­dar­dową stopę zwrotu — pod­su­mo­wuje Tomasz Rychlew­ski, jeden z anio­łów biz­nesu.

W Pol­sce ta forma roz­krę­ca­nia dzia­łal­no­ści nie jest jesz­cze bar­dzo popu­larna. Na świe­cie takie roz­wią­za­nia znane są od lat. W ten spo­sób powstały m.in. firmy Apple, Yahoo i Skype. Ale namó­wie­nie anioła do współ­pracy nie jest wcale pro­ste. Są to zapra­wieni w bojach biz­nes­meni, któ­rzy wiele już w życiu widzieli. Pomysł musi być naprawdę dobry. Zanim anioł powie­rzy pie­nią­dze bar­dzo dokład­nie prze­świe­tli biz­ne­splan. Spraw­dzi jego opła­cal­ność, oceni ryzyko, ziden­ty­fi­kuje szanse i zagro­że­nia. Nie jest filan­tro­pem. Liczy się z dużym ryzy­kiem, ale widzi wyso­kie zyski. Anioł biz­nesu, który uwie­rzył w powo­dze­nie firmy Apple prze­zna­czył na ten cel 90 tys. dola­rów — zaro­bił 154 miliony. W Euro­pie anio­ło­wie inwe­stują do 400 tysięcy euro na około 3 do 7 lat.

W kon­kur­sie GAB do wygra­nia są cenne nagrody: trzy mini­pro­jek­tory lase­rowe, trzy smartphone’y HTC i trzy roczne pre­nu­me­raty cza­so­pi­sma Harvard Busi­ness Review. Aby je zdo­być trzeba wejść na stronę www.kreatywnie.aniolybiznesu.org. Każ­demu uczest­ni­kowi kom­pu­ter wylo­suje grupę doce­lową, potrzebę i cechę. Na przy­kład grupa doce­lowa: kibice, potrzeba: agre­sji, cecha: używa się raz na rok. Potem wystar­czy uru­cho­mić wyobraź­nię i nagrody są nasze.

To, że łodzia­nie są kre­atywni poka­zują już zgło­szone pomy­sły. Piotr Skrzyp­czyk zauważa, że nie ma miej­sca, gdzie można nauczyć się wycho­wy­wa­nia dzieci. Pro­po­nuje powo­ła­nie Aka­de­mii Rodzi­ciel­stwa. Każdy rodzic miałby zaję­cia, wykłady i warsz­taty, a potem zali­cze­nia i egza­miny. Bar­bara Sta­sia­czek wymy­śliła dzie­cięcą ściankę logiczno-wspinaczkową. Dzieci wspi­na­jąc się mia­łyby odnaj­do­wać zada­nia mate­ma­tyczne i fizyczne. Jodka pro­po­nuje wycieczki edu­ka­cyjne do lasu, gdzie uczyć się będą roz­po­zna­wa­nia rodza­jów drzew, a Domi­nika Woś wycieczki śladami patrio­ty­zmu dla eme­ry­tów.

 Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

 

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ