Maria Kaź­mier­czak i Łukasz Sta­siak

Maria Kaźmierczak i Łukasz Stasiak

Maria Kaź­mier­czak i Łukasz Sta­siak

Maria Kaź­mier­czak

Cześć! Mam na imię Maria i mam 25 lat.

Od stycz­nia jestem absol­wentką Poli­tech­niki Łódzkiej. Sta­wiam pierw­sze kroki w branży archi­tek­to­nicz­nej.

Stu­dia na Poli­tech­nice Łódzkiej były dla mnie waż­nym doświad­cze­niem. Oprócz zdo­by­cia pod­sta­wo­wej wie­dzy w zakre­sie archi­tek­tury, pozna­łam wielu cie­ka­wych ludzi, zna­la­złam nowych przy­ja­ciół. Stu­diu­jąc, mia­łam oka­zję uczest­ni­czyć w licz­nych warsz­ta­tach i prak­ty­kach stu­denc­kich.

Otrzy­ma­łam rów­nież sty­pen­dium na uczelni w Ate­nach, które są kolebką archi­tek­tury kla­sycz­nej.

Ostatni rok spę­dzi­łam w USA, gdzie pra­co­wa­łam w dużej archi­tek­to­nicz­nej fir­mie. Praca ta była bar­dzo cie­kawa ale z przy­jem­no­ścią wró­ci­łam do Pol­ski, do Łodzi. To z tym mia­stem wiąże swoja naj­bliż­sza przy­szłość. W to mia­sto głę­boko wie­rzę i widzę tu duży poten­cjał.

Łódź daje mi ener­gię, moc pomy­słów i sty­mu­luje mnie do dzia­ła­nia.

Uwiel­biam to mia­sto!

Łódź jest dla mnie miej­scem wyjąt­ko­wym. Posiada ory­gi­nalną i cie­kawą histo­rię. Uwiel­biam jej prze­my­słową, XIX-wieczną archi­tek­turę, inte­re­suje mnie rewi­ta­li­za­cja zapo­mnia­nych tere­nów mia­sta, zabyt­ków.

Moja praca dyplo­mowa rów­nież doty­kała tego tematu. Pro­jekt ten będzie wysta­wiony w gale­rii 4 czerwca 2009 roku.

Łódka– rein­kar­na­cja to pro­jekt, w któ­rym histo­ria śród­mie­ścia Łodzi jest opo­wie­dziana współ­cze­snym języ­kiem architektury.Architektura bar­dzo mnie absor­buje ale nie jest całym moim życiem.

Uwiel­biam podróże. Sta­ram się z nich wycią­gać jak naj­wię­cej korzy­ści. Pozna­wać różne kul­tury, oby­czaje innych naro­dów.

Lubię przy­rodę dla­tego wolne chwile sta­ram się spę­dzać aktyw­nie na świe­żym powie­trzu.

Rowe­rowe wycieczki, dłu­gie pie­sze wędrówki i praca w ogro­dzie to zaję­cia które mnie wyci­szają i relak­sują.

Wolny czas lubię też spę­dzać z przy­ja­ciółmi. Spo­ty­kamy się zazwy­czaj na Piotr­kow­skiej. Nasze ulu­bione miej­sce to Cafe Wol­ność skąd roz­ta­cza się świetny widok na Plac Wol­no­ści i na nasz łódzki sym­bol– ulicę Piotr­kow­ską.

Łukasz Sta­siak

Cześć,

Nazy­wam się Łukasz mam 23 lata, uro­dzi­łem się, miesz­kam i stu­diuje w Łodzi.

Jestem Stu­den­tem IV Bio­tech­no­lo­gii na wydziale Bio­tech­no­lo­gii i Nauk o Żywno­ści Poli­tech­niki Łódzkiej.

Myślę, że mogę powie­dzieć o sobie szczę­ściarz, gdyż stu­diuję w Łodzi, na kie­runku, który pozwala mi reali­zo­wać i roz­wi­jać swoje zain­te­re­so­wa­nia oraz zdo­by­wać kwa­li­fi­ka­cje, któ­rych nigdzie bym w tak krót­kim cza­sie nie zdo­był. Od zawsze zamie­rza­łem stu­dio­wać w Łodzi, począt­kowo prawo i admi­ni­stra­cje, póź­niej medy­cynę, ale teraz widzę, że bio­tech­no­lo­gia to był jedyny słuszny wybór, który obec­nie pozwala mi odkry­wać świat, o któ­rym więk­szość z nas na co dzień nie myśli lub nawet nie wie, a w przy­szło­ści zapewni mi dobrą i cie­kawą pracę.

Cztery lata stu­diów poka­zały mi, że bar­dzo wiele można zmie­nić w swoim życiu, jeśli tylko bar­dzo się tego chce i jeśli spo­tka się na swo­jej dro­dze odpo­wied­nich ludzi. Cie­szę się, że zosta­łem w Łodzi na Poli­tech­nice zamiast wyjeż­dżać na stu­dia za gra­nicę gdyż wła­śnie tu pozna­łem przy­ja­ciół, z któ­rymi spę­dzam więk­szość mojego wol­nego czasu, oraz pro­fe­so­rów, któ­rzy stali się dla mnie auto­ry­te­tami i pomo­gli reali­zo­wać zain­te­re­so­wa­nia i plany.

Spora część mojego uczel­nia­nego życia zwią­zana jest ze Stu­denc­kim Kołem Nauko­wym Bio­tech­no­lo­gów FERMENT (http://snack.p.lodz.pl/ferment) w któ­rym jestem Vice-prezesem i admi­ni­stra­to­rem strony inter­ne­to­wej. Koło działa bar­dzo pręż­nie wyjeż­dża­jąc do zagra­nicz­nych firm bio­tech­no­lo­gicz­nych ( ostat­nio było na Sło­wa­cji) , bio­rąc udział w festi­wa­lach , zjaz­dach, sym­po­zjach a nawet orga­ni­zu­jąc kon­fe­ren­cje. To wła­śnie na jed­nej z nich zaty­tu­ło­wa­nej „ Oca­lić życie– pro­fi­lak­tyka raka szyjki macicy” mia­łem moż­li­wość wygło­sze­nia wykładu na temat „ Mole­ku­lar­nego mecha­ni­zmu dzia­ła­nia wirusa HPV” , który może powo­do­wać raka szyjki macicy.

Wszyst­kie umie­jęt­no­ści i wie­dzę, którą zdo­by­łem stu­diu­jąc na Poli­tech­nice i dzia­ła­jąc w kole nauko­wym zaowo­co­wały tym, że dosta­łem się na roczny wyjazd do USA na Uni­ver­sity of Chi­cago, w cza­sie któ­rego będę miał moż­li­wość uczest­ni­czyć w bada­niach nad nowymi meto­dami selek­tyw­nego wpro­wa­dza­nia leków do cho­rych ( np. kan­ce­ro­gen­nych) komó­rek. Mam nadzieję że ten czas spę­dzony, bądź co bądź, daleko od rodziny i przy­ja­ciół pozwoli mi na zdo­by­cie wie­dzy i doświad­cze­nia które potem będę mógł wyko­rzy­stać po powro­cie do Łodzi.

Natu­ral­nie Łódź to nie tylko nauka, ale całe moje życie. Tutaj spę­dzam czas z przy­ja­ciółmi na wspól­nych lunch’ach i spa­ce­rach, sza­leje na impre­zach w Kaba­re­cie czy cho­dzę do teatru ( głów­nie Teatr Wielki) i kina ( jedyny i naj­lep­szy Bał­tyk). Uwa­żam że kul­tura w Łodzi stoi na wyso­kim pozio­mie teatry, kina, muzea, fil­har­mo­nia –naprawdę jest co oglą­dać. Oso­bi­ście uwiel­biam spa­cery po naszym naj­pięk­niej­szym cmen­ta­rzu na Ogro­do­wej. Na matu­rze ust­nej z pol­skiego przed­sta­wia­łem temat „Łódzkie nekro­po­lie i ukryta w nich histo­ria” i od tego czasu zoba­czy­łem to, na co wcze­śniej nigdy nie zwra­ca­łem uwagi.

Oprócz tego w wol­nym cza­sie lubię pobyć chwilę sam, wyci­szyć się, prze­czy­tać dobrą książkę ( naj­czę­ściej kry­mi­nał lub powieść) i obej­rzeć cie­kawy film. Nie mam ulu­bio­nego autora, zespołu, czy aktora, nie lubię się ogra­ni­czać w żadne tego typu ramy, lubię pró­bo­wać w życiu róż­nych, zupeł­nie odmien­nych rze­czy.

Łódź jest moim domem od 23 lat, nie chciał­bym miesz­kać nigdzie indziej, widzę jak się roz­wija cie­szy mnie każda nowa ini­cja­tywa i każdy cie­kawy pomysł reali­zo­wany w MOIM mie­ście. Jestem pewny, że po roku w sta­nach, wrócę i się nie zawiodę.


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ