Firma Mabion robi pierw­sze łódzkie leki na raka22.08.2011

Już za dwa lata do pro­duk­cji mogą tra­fić naj­now­szej gene­ra­cji leki prze­ciw­no­wo­two­rowe. Pra­cuje nad nimi firma Mabion, perła w koro­nie łódzkiego prze­my­słu bio­tech­no­lo­gicz­nego.

„Czy wiesz, że w Łodzi pra­cuje się nad lekami zwal­cza­ją­cymi komórki nowotworowe?” — chwali się magi­strat na bil­l­bo­ar­dach roz­wie­szo­nych w całym mie­ście. Cho­dzi o Mabion, któ­rego Cen­trum Badawczo-Rozwojowe mie­ści się w budyn­kach Texto­rial Parku przy ul. Fabrycz­nej 17. Spółkę w 2007 roku zało­żyły cztery pol­skie pry­watne firmy far­ma­ceu­tyczne: Celon Pharma Sp. z o.o., Polfar­mex SA, Genexo Sp. z o.o. i IBSS Bio­med SA. Ini­cja­to­rami przed­się­wzię­cia byli Maciej Wie­czo­rek, pre­zes Celonu, i Tade­usz Pie­tru­cha, twórca Bio­Fo­rum — orga­ni­zo­wa­nych w Łodzi i jed­no­cze­śnie jed­nych z naj­więk­szych tar­gów bio­tech­no­lo­gicz­nych w kraju.

Mabion — jak poin­for­mo­wał łodzian magi­strat — pra­cuje nad lekami na raka. Będą to tzw. leki celo­wane. Dzia­łają wybiór­czo na komórki nowo­two­rowe, zapew­niają lep­szą sku­tecz­ność i mniej­szą tok­sycz­ność tera­pii. Skutki uboczne lecze­nia są dużo mniej uciąż­liwe niż w przy­padku kla­sycz­nych leków, bo pre­pa­rat pocho­dzi z wal­czą­cego z cho­robą orga­ni­zmu. Two­rzy się je dzięki inży­nie­rii gene­tycz­nej.

Nor­mal­nie orga­nizm broni się przed czyn­ni­kami go ata­ku­ją­cymi, two­rząc prze­ciw­ciała. Jed­nak w przy­padku nowo­two­rów nie roz­po­znaje cho­rych komó­rek i ich nie zwal­cza. Cho­dzi więc o to, by stwo­rzyć takie białka, które będą pozna­wały komórki nowo­two­rowe i wska­zy­wały je sys­te­mowi odpor­no­ścio­wemu.

Brzmi pro­sto, ale w rze­czy­wi­sto­ści takie pre­pa­raty udało się wypro­du­ko­wać tylko nie­licz­nym fir­mom na świe­cie. Są one bar­dzo dro­gie. Roczna tera­pia jed­nego pacjenta kosz­tuje aż 200 tys. zł. Z powodu wyso­kiej ceny dostęp­ność tych leków jest słaba. Pre­pa­rat z Mabionu ma być sporo tań­szy.

23 mln zł z giełdy

Spółkę do Łodzi ścią­gnęły wła­dze. Mia­sto w budynku nale­żą­cym do Pol­skiej Aka­de­mii Nauk stwo­rzyło miniin­ku­ba­tor bio­tech­no­lo­giczny. Udzie­liło na począ­tek drob­nego wspar­cia finan­so­wego na pod­sta­wowe prace wykoń­cze­niowe. Firma wypo­sa­żyła labo­ra­to­rium i zaczęły się bada­nia. Na początku pra­co­wała tam tylko jedna osoba. Sła­wo­mir Jaros do dzi­siaj jest kie­row­ni­kiem Cen­trum Badawczo-Rozwojowego. W pierw­szych mie­sią­cach ana­li­zo­wał dostępne już leki.

Teraz w Mabio­nie bada­niami zaj­muje się 20 naukow­ców, w tym pię­ciu z tytu­łem dok­tora, jeden dok­tor habi­li­to­wany i jeden „w dro­dze”. Żeby dostać tam pracę, trzeba być naprawdę dobrym. — Stopień naukowy nie jest pod­stawą do oceny pra­cow­nika. Decy­dują o tym pasja, zaan­ga­żo­wa­nie i wie­dza. Osoby bez dok­to­ratu, które popra­cują u nas kilka mie­sięcy, nabie­rają tak dużych kom­pe­ten­cji, że śmiało mogą kon­ku­ro­wać z tymi posia­da­ją­cymi stop­nie naukowe. Nie­jed­no­krot­nie mia­łem oka­zję prze­ko­nać się, że je prze­wyż­szają. Bie­rze się to nie tylko z pracy w oto­cze­niu nauko­wym, ale także z tego, że praca jest apli­ka­cyjna, w naj­wyż­szej moż­li­wej jako­ści. Przede wszyst­kim jest w niej połą­cze­nie nauki i prak­tyki — opo­wiada Jaros.

Pierw­sze pie­nią­dze na dzia­łal­ność pocho­dziły od zało­ży­cieli. Potem firma dostała grant naukowy i dota­cję z Urzędu Mia­sta Łodzi. Na pierw­sze bada­nia wystar­czyło. Ale two­rze­nie leków to pro­ces dłu­go­trwały i wymaga dużych pie­nię­dzy. Firma wywal­czyła fun­du­sze z Unii Euro­pej­skiej, z pro­gramu Inno­wa­cyjna Gospo­darka. Pro­jekt już był na tyle zaawan­so­wany, by udało się prze­ko­nać urzęd­ni­ków, że są duże szanse na jego powo­dze­nie. Rok temu Mabion zade­biu­to­wał na gieł­dzie na rynku New­Con­nect. Firma zebrała bli­sko 23 mln zł.

Za dwa lata na rynku

Co w ciągu czte­rech lat udało się osiągnąć? — Mamy opra­co­waną szybką metodę two­rze­nia genów. Stwo­rzy­li­śmy do tego plat­formę tech­no­lo­giczną, czyli meto­dykę two­rze­nia leku od szkicu sekwen­cji po gotowy pro­dukt. Jest ona w dużym stop­niu uni­wer­salna i można ją sto­so­wać dla dowol­nego pro­duktu — tłu­ma­czy Maciej Wie­czo­rek, pre­zes Mabionu.

Samo wymy­śle­nie leku to za mało. Trzeba zwe­ry­fi­ko­wać, czy tech­no­lo­gię opra­co­waną w labo­ra­to­rium da się sto­so­wać w dużej skali. Pro­cesy muszą być tak przy­go­to­wane, żeby dało się je prze­nieść do dużej wytwórni prze­my­sło­wej. Dla­tego jedną czwartą powierzchni Cen­trum Badawczo-Rozwojowego prze­zna­czono na zakład pilo­ta­żowy. Tam w bio­re­ak­to­rze mogą­cym pomie­ścić tysiące litrów płynu pły­wają komórki i pożywka dla nich. Już pro­du­kują lek, ale póź­niej trzeba go jesz­cze oczy­ścić ze wszyst­kiego, co w zbior­niku było. A to kolejna tech­no­lo­gia, jaką Mabin musiał opra­co­wać.

Firma jest bli­żej niż dalej wpro­wa­dze­nia swo­jego pierw­szego leku na rynek. Pre­pa­rat tra­fił już do testów na zwie­rzę­tach. W tym roku mają powstać pierw­sze serie leku Mabionu. Wtedy roz­poczną się mię­dzy­na­ro­dowe bada­nia kli­niczne na ludziach. Rów­no­le­gle pro­wa­dzone są testy bio­lo­giczne z komór­kami nowo­two­ro­wymi i immu­no­lo­gicz­nymi. Mabion pla­nuje w ciągu dwóch lat wpro­wa­dzić pro­dukt do sprze­daży. To i tak szybko, bo będzie to ozna­czało, że od fazy kon­cep­cji do wpro­wa­dze­nia na rynek upły­nie zale­d­wie sześć lat.

Firma nasta­wia się na roz­wój wła­snych leków. Ale wiel­kość zakładu pilo­ta­żo­wego nie pozwoli na seryjną pro­duk­cję. Dla­tego spółka przy­mie­rza się do budowy zakładu pro­duk­cyj­nego. Naj­praw­do­po­dob­niej będzie w Łodzi na tere­nie Łódzkiej Spe­cjal­nej Strefy Eko­no­micz­nej. W tym roku Mabion jedzie z ofertą na naj­więk­sze targi far­ma­ceu­tyczne na świe­cie — CPHI we Frank­fur­cie. Będzie już szu­kać klien­tów na swoje leki.

Źródło: Gazeta Wybor­cza Łódź

Poznaj łódzkich Pra­co­daw­ców! Zapra­sza POLKOMTEL!

21.05.2012

Chcesz poznać stan­dardy pracy w wio­dą­cej na pol­skim rynku fir­mie tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej? Poznać warunki zatrud­nie­nia oraz moż­li­wo­ści odby­cia prak­tyk? A przy oka­zji wziąć udział w pro­wa­dzo­nych przez pro­fe­sjo­nal­nych tre­ne­rów Warsz­ta­tach Sprze­da­żo­wych? wię­cej »

filtruj

usuń filtrowanie


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ