500 elek­tro­ni­ków w Łódzkiem łamało pióra na egza­mi­nie23.08.2010

Sły­sząc o Lesz­nie tego­roczni absol­wenci tech­ni­ków elek­tro­nicz­nych w całej Pol­sce tracą dobry humor. To wła­śnie przez dyrek­tora szkoły z tego mia­sta w Wiel­ko­pol­sce bli­sko pół tysiąca 20-latków z woje­wódz­twa łódzkiego musiało powta­rzać w pią­tek egza­min zawo­dowy.

Absol­wenci szkół w Łódzkiem prze­ry­wali waka­cje, ci, któ­rzy zna­leźli już pracę — brali urlopy, żeby móc przy­stą­pić do egza­minu. Wszystko przez to, że w czerwcu dyrek­tor z Leszna pomy­lił daty i prze­pro­wa­dził egza­min dzień wcze­śniej niż w całej Pol­sce. Zagad­nie­nia natych­miast wycie­kły do Inter­netu. Dyrek­tor o pomyłce nikogo nie poin­for­mo­wał, więc następ­nego dnia do egza­minu zasie­dli tech­nicy elek­tro­nicy w całym kraju. Jed­nak sprawa się wydała i Cen­tralna Komi­sja Egza­mi­na­cyjna w War­sza­wie naka­zała powtó­rzyć spraw­dzian. Ucho­dzi on za trud­niej­szy od matury — aby zdo­być dyplom potwier­dza­jący umie­jęt­no­ści fachowca, trzeba zdo­być aż 75 proc. punk­tów, zaś na egza­mi­nie doj­rza­ło­ści tylko 30 proc.

W Łodzi egza­min zawo­dowy powta­rzano dla 79 byłych uczniów trzech pla­có­wek.

- W czerwcu na egza­min zgło­siło się moich 81 absol­wen­tów tech­ni­kum elek­tro­nicz­nego, ale wtedy na sali poja­wiło się 51 z zapi­sa­nych. Teraz tylko ta grupa może podejść do powtórki — mówiła tuż przed jej roz­po­czę­ciem Hen­ryka Michal­ska, dyrek­tor ZSP nr 9. — Wygląda na to, że chęć uzy­ska­nia dyplomu przez dwa ostat­nie mie­siące stra­ciły tylko 4 osoby, więc jestem zado­wo­lona z postawy grupy.

W czerwcu egza­min pole­gał na opi­sy­wa­niu wła­ści­wo­ści ele­mentu radia. Teraz elek­tro­nicy musieli zająć się pomia­rami wzmac­nia­cza aku­stycz­nego do gło­śnika — pro­wa­dząc obli­cze­nia na kartce, mimo że z nazwy spraw­dzian jest prak­tyczny.

- Teraz było trud­niej, ale może odnio­słem takie wra­że­nie, bo od czerwca nie mia­łem pod­ręcz­ni­ków w ręku — przy­znał Mariusz Mozer zaraz po wyj­ściu z sali. Absol­went zdo­był już pracę elek­tro­mon­tera we Wło­cławku, dla­tego na egza­min musiał poświę­cić dzień urlopu.

Pio­tra Granczki, który dostał się wła­śnie na Poli­tech­nikę Łódzką, pyta­nia nie zasko­czyły, cho­ciaż waka­cyjna praca też nie pozwo­liła mu na czę­ste powtórki materiału. — Jeżeli komuś z nas teraz pod­wi­nęła się noga, powi­nien mieć prawo do kolej­nej powtórki. W czerwcu byli­śmy lepiej przy­go­to­wani — mówił Piotr. — Nikt w Łodzi nie wie­dział o prze­cieku z Leszna, nie szu­ka­li­śmy zagad­nień w Inter­ne­cie, tylko powta­rza­li­śmy mate­riał.

W czerwcu Agen­cja Bez­pie­czeń­stwa Wewnętrz­nego usta­liła, że strona inter­ne­towa, na któ­rej zamiesz­czono tre­ści z arku­szy odwo­ła­nego egza­minu, odno­to­wała 1400 wejść.

- Powtórka egza­minu prze­bie­gła bez zastrze­żeń — mówiła w pią­tek Danuta Zakrzew­ska, dyrek­tor Okrę­go­wej Komi­sji Egza­mi­na­cyj­nej w Łodzi. — Staniemy na gło­wie, aby tech­nicy elek­tro­nicy otrzy­mali dyplomy 27 sierp­nia, tego samego dnia, co przed­sta­wi­ciele innych zawo­dów.

Źródło: Dzien­nik Łódzki

Absol­wenci ZSP nr 9 w Łodzi dziel­nie pode­szli do koniecz­no­ści powta­rza­nia egza­minu (© Krzysz­tof Szym­czak)


042 magazine Echo Miasta Eska Gazeta Wyborcza Polska The Times Dziennik Łódzki Radio Łódź Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej TOYA TVP ŁÓDŹ